18 stycznia 2014

A kuku...

Życie lubi zaskakiwać.
Ostatnio pisałam, że "zawodowo" przymierzam się do napisania recenzji Ostatniego rozdania, aż tu nagle wypłynęły dwie kwestie: dość, że jest zainteresowanie wspomnianą recenzją (jednak bliżej wakacji) to jeszcze na gwałtu-rety trzeba mi napisać coś jeszcze - również ze współczesności i to raczej z pogranicza filozofii/kultury, więc myślę o tym:
źródło zdjęcia: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3636,Rekolekcje-paryskie

Jest to pozycja wydana niecały rok temu (więc raczej świeża) a i z Tischnerem na gruncie religijnym i społecznym (nie dyskusji kulturowej, około literackiej czy antropologicznej) chętnie się zmierzę.
Warto sprawdzić, czy się z nim zgodzę czy nie. A język jego jest dla mnie na tyle przystępny, że nawet jeśli nie poprę tez zawartych w Rekolekcjach... , to z przyjemnością ich posłucham (poczytam).
Trzymajcie kciuki - bym sprostała zadaniu, nie pogubiła się w gąszczu analiz i nie zapomniała o zaglądaniu tu:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz