24 stycznia 2014

Zły(?)

Dziś coś o albumie wszech czasów – jednym z wielu, ale to taki, o którym wiedzą chyba wszyscy!
W przerwie pracy nad Ostatnim rozdaniem oglądnęłam wczoraj to:


Choć to krótki film, na pewno napisał ważną kartę w historii muzyki rozrywkowej. I to nie ważne czy ktoś jest fanem MJ, czy do kogoś takie rytmy/aranżacje/pomysły zachwycają - każdy, bez względu na upodobania muzyczne, doceni ten talent, pomysłowość, otwartość na nowości a przede wszystkim bezkompromisowość i odwagę w wytyczaniu nowych szlaków. Bo jak nikt tworzył coś z niczego - lub jedynie (aż) z odwołań do odległej historii. 
Naprawdę polecam! Nikt nie pożałuje! A może nawet szczerze doceni dorobek MJ:)

3 komentarze:

  1. Wiedziałaś, ze jestem fanką MJ? :) wiecej się dowiem o Tobie z tego bloga niż na pogaduszkach przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo kawa to zawsze tak na szybko-szybko :( - i w locie do mamy:) A ja wiedziałam, że byłaś fanką MJ - jeszcze w podstawówce o tym rozmawiałyśmy:) - nie pamiętasz:)? Bo ja pamiętam:) Strasznie fajnie, że Ci to zostało:) A ja wróciłam po latach - i żałuję, że go zdradziłam...Głupia młodość...Miałam 2 KASETY(!!)i je wymazałam:( Nieładnie... nieładnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak już do mnie wpadniesz to przypomnij mi, abym Ci pokazała jaki ładny album kiedyś od Tomka dostałam :) oczywiście z fotografiami MJ

    OdpowiedzUsuń