24 marca 2014

Donoszę...

...że moje milczenie nie jest związane z tym, że znudziło mnie pisanie (wręcz przeciwnie - czytam to-i-owo, by Wam opowiedzieć) ale z tym, że wspomniana tu już wiosna zagościła na dobre, wyjechałam z garażu czymś takim:
adres zdjęcia: http://www.google.pl/imgres?biw=1280&bih=709&tbm=isch&tbnid=1bJ1wEmF3X01iM%3A&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.roowery.pl%2Ftowar%2F130%2Fmiejski-rower-damski-cossack-g-classic-bialy-rama-alu-7-biegow-w-piacie-amortyzator-przod-kola-28.html&docid=FHKymAvlYPfM-M&imgurl=http%3A%2F%2Fwww.roowery.pl%2Fminiaturki%2F130.jpg&w=1058&h=820&ei=PpowU5acDtDUsga1rYCICQ&zoom=1&ved=0CHoQhBwwDQ&iact=rc&dur=1015&page=1&start=0&ndsp=15

i tak już jeżdżę kolejny dzień. Do mamy, do urzędu jednego i drugiego, na spotkanie, zakupy...
Wszędzie z rowerem:)
Z następnej interesującej wyprawy pokażę zdjęcia - obiecuję:)
A jakaś recenzja już wnet-wnet:)

Dobrej nocy życzę:)!!

5 komentarzy:

  1. jak ja marzę by pojeździć na rowerze a jeszcze 4 miesiące bez sportów muszę się męczyć;( zazdroszczę o pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też po lutowym zabiegu nie mogłam nawet się moczyć - nie mówiąc o wysiłku, ale zęby zacisnęłam, przeczekałam i teraz nadrabiam:) Super sprawa:)!! Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mamuśka, do Was też, może już w piątek - ale nie obiecuję, bo tu zakrętu złapać nie można... No bo ja znów jakiś pomysł na życie wymyśliłam i wchodzę w początek realizacji...A, szkoda gadać...

      Usuń
  3. Kiedyś dużo jeździłam na rowerze, później nie miałam czasu, teraz chyba prędzej umrę pedałując pod te górki niż poczuję radość z zasiadania na rowerze. Ale rower mam, bo żyję nadzieja, że kiedys podołam :)
    Miłego! :)

    OdpowiedzUsuń