7 maja 2014

Wtorek

Dziś krótko. I z ogromną ilością zdjęć.
Wczoraj był kolejny z moich wyjazdowych wtorków. I pierwszy od dawna wyjazd z P.
Było super! Zajęcia zajęciami, ale wspólne oglądanie Krakowa to wyjątkowe przeżycie.
I oto mini foto-relacja.

Na początek krakowskie witryny i szyldy. Jakże inne od naszych. Są kolorowe, barwne, różnorodne, z pomysłem.






Później obiad w popularnej meksykańskiej knajpie. Trzeba było na niego trochę czekać (niektórzy wykazując aktywność umysłową:) ), jedzenie takie-se, ale wystrój całkiem ciekawy. Kolorowy. 

















No, a Kraków nie byłby Krakowem, gdyby nie zabytki. Oto fasady kamienic, Wawel i panorama z jego podwórza – niezapomniany widok. 

















A dziś Bilbo znów odstawił przedstawienie. Najpierw w ogrodzie wył z nudów, kiedy wprowadziłam go do domu, a P. pojechał do mamy – skuczał, piszczał, skamlał, wędrował od drzwi do drzwi, od okna do okna i wołał pana. Poniżej dowody.
I jednego nie mogę zrozumieć – skoro tak jest do P. przywiązany, tęskni za nim, lubi z nim przebywać, dlaczego uciekł? Jak mógł być poza domem ponad 3 dni i samodzielnie do niego nie wrócić? Nie rozumiem… Kocha swojego pana, ale daje dyla i nie wraca…
Oto Bilbuś…               

 (ta ciemna, mała plama w tle między filarem a drzwiami to Bilbo:)) 






7 komentarzy:

  1. Witaj,oj TAK Kraków cudnym miastem jest.Marzę,by tam zamieszkać,ale to tylko marzenia;-) ''Piesol'' przecudny,straszny słodziak.Chciałabym wpuszczać swojego do domu,ale niestety mieszkam z rodzicami,a oni tego nie tolerują.To chyba Haski,jeśli się nie mylę,a one niestety tak wyją taka już ich natura.Pozdrawiam ciepło;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, Kraków jest uroczy, ma klimat, można się w nim zatracić... A najbardziej w propozycjach na czas wolny - bajka po prostu!! A marzenie są po to, by je realizować:-D!!!! ps - mój pies to Alaskan Malamute - i najsłodszy w nim jest etap szczenięcy - bo później to już kłopoty - z ucieczkami na czele!

      Usuń
  2. Mój Kraków! :) Super, że udało Ci się przyjechać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, przez prawie 7 lat Kraków też był "mój":)

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba Twoja plama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest urocza, a najciekawsze jest to, że wytwarza inne plamy - śmieci, jak mało kto:)

      Usuń
  4. Hej, a my... a właściwie ja, miałam pomysł, abyśmy razem do Krk pojechały powłóczyć się po cudnych miejscach i co się stało? może jeśli będziesz mieć ochotę pomyślisz nad jakimś konkretnym planem?

    OdpowiedzUsuń