1 września 2014

Trzy odsłony

Dziś będzie o trzech różnych różnościach, ale skoro mnie dotyczą, to jakoś się ze sobą łączą. Na początek coś, co rozumie się samo przez się: książki. Pojawiły się w różnych odstępach czasu i tworzą nie najgorszy zbiór. Część przyszła paczką zakupioną w ZNAKu, kilka to nabytki ostatniego weekendu a na koniec pozostaje ta od mamy - wiem, że sprawi mi sporo kłopotu, bo lektur takich boję się fes. Jakoś wewnętrznie czuję się zbyt słaba, by przez nią spokojnie przebrnąć.
Oto one. Ze ZNAKu:


W paczce była jeszcze poniższa. Obecnie znajduje się w rękach mojej mamy:

(źródło zdjęcia: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,4346,Transsyberyjska?gclid=Cj0KEQjwspCgBRCiwOjBxeCcm-kBEiQAooz6t50XxyxhfBH5Nh2DzLUDy6TLW7KqRhYOB1IOihFwULAaAgUp8P8HAQ)

Książki nabyte w weekend:


Oraz budząca kosmiczne obawy, książka od mamy:


Skoro są weekendowe nowości to była też i weekendowa wyprawa - do Krakowa. Najpierw szkolenie, a później babskie popołudnie z Kuzynką, co to lubi na Rynek iść "na okrętkę" (bo po co skracać sobie trasę:)?), lubi wypić niejedną kawą i osłodzić ją goryczkowym dymkiem:). Przez cały dzień miasto ogrzewało piękne słońce, wiec chcąc nie chcąc również moje obrazki zapełniają tłumy przechodniów. Oto ciut Krakowa widziany ze wspólnej perspektywy. Najpierw Rynek i jego perełki:






Przyszła też pora na Wzgórze Zamkowe:





Moja ukochana ulica Kanonicza:



A na niej kawiarnio-księgarnia Bona. Nie ma to jak dobra kawa w doborowym towarzystwie:





 I teraz mogę się pochwalić nieziemskim prezentem od Kuzynki-Dagmary. Jako zapalona i szalona Artystka (przymiotniki te można odnieść do całej jej rodziny; proszę popatrzeć co wyprawia z synkiem - tu) podarowała mi coś, co - po książkach - sprawia najwięcej frajdy: notes. Ale nie jest byle jaki - w sklepie to sama mogę sobie kupić:) Jest wyklejony, ozdobiony i pociapkany. Jak Ona to robi, jakich używa materiałów, trików i zasad, można poczytać tu. Jej pomysły i warsztat pracy wykracza poza/ponad moje wyobrażenie i jedyne co mi pozostaje to wzdychać, piszczeć, podziwiać i na dowód tego bić brawo. Oto efekt ozdabiania notesika dla mnie:





Jak widać na pierwszym zdjęciu, notes stoi na baczność między książkami i dumnie prezentuje swą wdzięczną pierś. By nie uległ najmniejszemu zniszczeniu, nie został wyjęty z ochronnej torebeczki a zapisanie w nim choć słowa budzi we mnie grozę - bo jak błyskotliwa, wiekopomna i istotna musiałaby być moja myśl, by w nim zamieszkać? Nie mam pojęcia... Tym którzy nie znają osobiście ani mnie ani Dagi, muszę powiedzieć, że praca ta zawiera ukryte motywy retro, które wręcz uwielbiam: lustro retro, zegar retro, czcionkę maszynową (niestety nie wyszła z mojej), drewniane serduszka a nawet cytat. Nie oddaje za to cynizmu, bezpośredniości i otwartości, jakie na co dzień odbieram ze strony Dagmary:) Kuzynka, to zaszczyt być Twoją kumpelą:)  

8 komentarzy:

  1. Jaki piękny notes!!! Masz bardzo zdolną kuzynkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Transsyberyjska" to mój must have! :D
    A notes jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, ja-ta cyniczna, prawie się poryczałam! Słowa te to miód na mą duszę :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki prezent to gratka. Jesteś szczęściarą.
    Zdjęcia fantastyczne. Kiedyś wyczytałam w internecie, że Kraków to najpiękniejsze miasto. Na Twoich zdjęciach to wyraźnie widać.
    Zdobycze zacne. mam Pawlowską i czytałam oraz Bezcennego - też czytałam. Tylko jeszcze nic nie skrobnęłam.
    A na dole widzę, że masz nie tylko "Krystynę......, która też mam, ale i "Olafa....., który mi się marzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać byś się nie bała "Pasji". Zostaw ja sobie na Wielki Tydzień przyszłego roku. Jest to bardzo dobra lektura na ten właśnie czas.

      Usuń
  5. Cudny prezent, pięknie wygląda wśród książek. Ja bym w nim nie zapisała nigdy ani słowa;) Jestem po lekturze "Kolei Transsyberyjskiej". Bardzo mi się podobała podróż przez kontynent i poprzez wieki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe książki, żadnej nie znam. Czekam z niecierpliwością na Twoje recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne nabytki!! :)
    Ty wiesz, że nie byłam w tej kawiarni? Zawsze jak się miałam zamiar wybrać to coś mi stawało na przeszkodzie. Muszę się tam wybrać! Prezent piękny :)

    OdpowiedzUsuń