12 grudnia 2014

I would like to apologize...

... za moje blogowe milczenie.
Za nieodwiedzanie Waszych stron, nie czytanie wpisów, recenzji; przepraszam za brak komentarzy i pozostawanie w tyle – od prawie miesiąca… Czasem jedynie okiem rzucę tu czy tam (stąd wiem o kolejnym wywołaniu do tablicyJ - u Oli - tu)…
Życie gna, problemy się mnożą, obowiązki – krótkotrwałe/długotrwałe – co jakiś czas wypływają, a pasje schodzą na dalszy plan… Więc i moje wpisy są rzadkie, czasem bez spójności…
Wieczorami coś sobie do poduszki czytuję - ale droga do końca tekstu bywa długa… - i czas do recenzji się wydłuża…
Mam nadzieję, że wybaczycie mi to zaniedbanie – obiecuję, że się poprawię i może w przerwie świątecznej zaległości nadrobię…
A w tym roku nawet nie mam pomysłu na te Święta, nie mam energii, by myśleć o pieczeniu, dekorowaniu, sprzątaniu… A rok temu były pierniki, cykl „Piosenka na dziś” – z pomocą Trzeszczących płyt Kaczkowskiego, dziecięce wypatrywanie śniegu…
Ej… życie…

ps – a wiosenny akcent tej zoomy ma już towarzystwo:



To czekam jeszcze na dwa kolejne hiacynty i... 14 krokusów... - tyle cebulek kiełkuje:)

6 komentarzy:

  1. Czasami tak jest, że codzienne obowiązki nasz przytłaczają. Czekamy na Twój powrót.

    OdpowiedzUsuń
  2. oj ja co roku nie mam pomysłu na święta, nie mam ochoty na dekorowanie i nic nie piekę, tylko sprzątam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu, kompletnie się nie przejmuj. Głowa do góry, jestem pewna, że do świąt nastrój Ci się poprawi:) Na święta nie trzeba pomysłu, może wystarczy "zmniejszyć obroty"? :) Nie chciałam Cię obciążać dodatkowo, to ma być zabawa :) A jeśli kiedyś znajdziesz czas - będzie mi miło:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, w ogóle a w ogóle nie czuję się obciążona!!! To dla mnie PRZYJEMNOŚĆ (tylko ten czas muszę sobie wygenerować:)) i czuję się ZASZCZYCONA, ONIEŚMIELONA I... SZCZĘŚLIWA, że Wy o mnie pamiętacie, zaglądacie, przypominacie mi o sobie - i innym o mnie, kiedy ja tak bardzo "nawalam", zawodzę i zaniedbuję:(... Bardzo Wam wszystkim dziękuję:)!! To dla mnie naprawdę wielkie WYRÓŻNIENIE:)!!!!!!!

      Usuń
    2. A skąd takie myśli o "nawalaniu"? Blog ma być przyjemnością;) Przecież każdy ma chwile, kiedy musi zaczerpnąć energii, nie zawsze recenzje sypią się z rękawa i komentarzy nie można zawsze ogarnąć... Daj spokój i wyluzuj:)

      Usuń
  4. Nie przejmuj się :) Mi też ostatnio brakuje czasu i mam trochę zaległości, ale blog to pasja, nie musimy się zmuszać i jesteśmy tylko ludźmi, a doba jednak nie trwa wiecznie :))

    OdpowiedzUsuń