31 grudnia 2015

Podsumowanie

Podsumowania nie są moją mocną stroną. Dokonałam może jednego, ale, że moje ogólnomiesięczne statystyki są ubogie, nie ma czego na bieżąco opracowywać… Ale dziś chciałabym rozpisać roczne zestawienie książek biorących udział w poszczególnych wyzwaniach, wskazać moje literackie odkrycie i przedstawić ogólne plany na nadchodzący rok.
Zacznę do tego, co najprostsze: literackiego odkrycia - i tytułowego, i autorskiego. Wydają się one oczywiste i są spójne – to naturalnie „Nieważkość” i jej autorka – Julia Fiedorczuk. O istnieniu książki nie miałam pojęcia, po raz pierwszy zobaczyłam ją, kiedy Mąż podarował mi ją z okazji 14.02, prawie od razu zaczęłam czytać i przepadłam. Jej wielopoziomowość, zróżnicowanie narracyjne, wielowątkowość, mrok i szarość świata przedstawionego sprawiły, że sięgnęłam po wcześniejszą pozę autorki i naprawdę przepadłam. To świat z filmów Smarzowskiego, a nie kart typowej literatury pięknej – jest szary, pełen zgnilizny, upadku i bohaterów z marginesu (społeczeństwa, wyznawanych wartości i przyjmowanych postaw), którzy sami siebie traktują jak drugiej – a jednak pierwszej – kategorii. Prozę Fiedorczuk polecam wszystkim, którzy nie boją się tekstów trudnych, stawiających nieciekawą diagnozę nieciekawemu światu… O „Nieważkości” możecie przeczytać tu , o „Białej Ofelii” tu, a o „Poranku Marii…” tutaj.   

             
                Zupełnie inaczej – znacznie trudniej - ma się sprawa z wyzwaniami. Było ich cztery, więc powoli – ale spróbuję – ogarnąć… Pierwsze: Agaty Adelajdy z SETNEJ STRONY – Czytam książki nieoczywiste (tu); drugie: Edyty z ZAPISKÓW… - Mitologia w literaturze (tu); trzecie (również Edyty): W 200 książek dookoła świata (tutaj), a czwarte – Wyzwanie biblioteczne – jest od Marty  z Okiem MK (tutaj). 
Książki przeczytane (i obanerowane) w ramach:
- zabawy mitologicznej:
„Opactwo...” -

- zabawy bibliotecznej:
„Biała Ofelia” -

- książek nieoczywistych:

- książek z każdego zakamarku świata:
„Biała Ofelia” -
„Broadchurch” -
Jak widać, tytuły się czasem powtarzają, ale chyba żadne z w/w wyzwań nie zabroniło ich łączenia.
           
Co do planów na rok następny: na pewno będę chciała brać udział w wyzwaniach - ale maksymalnie w dwóch (ciężko jest łączyć hobby z pracą zawodową - a wyzwania wymagają dyscypliny (trzeba składać "raporty" (czego ja niestety prawie w ogóle nie robię, więc jest możliwe, że organizatorki nie zaliczą moich wyników - cóż, za opieszałość trzeba płacić...), kontrolować przebieg, a i czytać "na czas"/"na wyścigi" nie mam zamiaru). Będę też chciała kontynuować wpisy (średnio raz w miesiącu) typu: Co u mnie słychać, a recenzje książkowe powinny ukazywać się minimum dwie miesięcznie... Zobaczymy, co z tego wyjdzie:)

Serdecznie wszystkich pozdrawiam 
i życzę Wam literacko oraz osobiście pięknego 
roku 2016:):)

30 grudnia 2015

"Próba"

Są książki, które się wymykają.
Trudno jednoznacznie określić, o czym tak naprawdę mówią, kto jest głównym bohaterem i co stanowi wątek przewodni. Do takich książek zaliczyłam kiedyś „Nieważkość” – tu. A dziś „Próbę”.
Według tego, co głoszą materiały reklamowe i wypowiedzi autorki to książka o
zdemaskowanym romansie uczennicy i jednego z nauczycieli pewnej ekskluzywnej szkoły artystycznej oraz wielkim skandalu i oburzeniu opinii publicznej, jakie temu zdemaskowaniu towarzyszyły. Mówi się też, że to książka o dojrzewaniu, odkrywaniu tego co istotne, wchodzeniu w dorosłość, poznawaniu własnej seksualności a nawet sprawdzaniu jej.
Jednak, jak dla mnie, to książka o pozorach, prowokowaniu i próbie sił. Bo choć tak – romans był, zdarzył się między uczennicą a nauczycielem i oburzenie społeczne wystąpiło, to cała ta heca jest jakby z boku. Na plan pierwszy wysuwają się układy i powinności społeczne, konieczność odegrania - w tej trudnej i kontrowersyjnej sytuacji - konkretnej roli: dzieci względem rodziców i nauczycieli, nauczycieli względem rodziców i dzieci, rodziców przede wszystkim względem dzieci, psychologów względem podopiecznych, uczniów względem napiętnowanej koleżanki – i zdają się tu przeważać zazdrość, zawód i żal, że to nie ich udziałem stało się całe to zamieszanie. Bo, przede wszystkim, trzeba się jakoś zachować i przyjąć odpowiednią postawę formę (śmiem twierdzić -  maskę) – tę dla siebie, i tę dla obserwujących. I to te kształtowane postawy zdominowały to, co wydawałoby się kluczowe – motyw romansu i zakazanego, a jednak kuszącego, owocu. Z każdą kolejną stroną książki bohaterowie wydają się być marionetkami, którzy to co istotne – chcąc podtrzymać choć trochę normalności i zwyczajności - oglądają jakby zza wielkiej i grubej szyby lub mgły.
Sprzyja też temu narracja: chaotyczna, postrzępiona, pourywana, w której żaden z bohaterów nie kończy swojej sekwencji, plącze się w wypowiedziach, nie przywiązuje do nich wagi, nie przekonuje również odbiorcy. Cała istota opowieści zdaje się być ukryta w głowach bohaterów, którzy – na pokaz - skupiają się na pozorach i sami je budują.
„Próba” jest powieścią o młodości i młodzieńczości, o szeroko rozumianym erotyzmie, jej akcja rozgrywa się częściowo w murach starej szkoły, ale nie to jest  - według mnie – jej istotą. Chciałabym, by każdy, kto sięgnie po tę książkę, odkrył jej drugie dno i znalazł tam coś dla siebie.


ZA PRZECZYTANIE KSIĄŻKI DZIĘKUJĘ
WSPÓŁPRACA

KSIĄŻKA BIERZE UDZIAŁ W WYZWANIU
Wyzwanie 2.

24 grudnia 2015

"(...) krok za krokiem..."

Kochani,
w ten wyjątkowy czas życzę Wam
ciepła i spokoju, 
obecności Bliskich i Ważnych, 
wytchnienia i odpoczynku
a przede wszystkim tego Czegoś, co te dni uczyni na zawsze uczyni 
NIEZAPOMNIANYMI!


12 grudnia 2015

Szczęście to radość z tego, co stało się naszym udziałem. /Stolarska/

Dziś trochę prywaty - kilka takich małych chwil, na wspomnienie których wciąż się w duchu uśmiecham:)

1. Resztki pięknej jesieni - dobrze jest pojechać do Mamy:)




















2. Coś słodkiego i ciepłego:)



3. Zimy odsłona pierwsza:)




4. Grunt to ładować baterie:)



5. Oto Bzik :):



6. Przygotowania do "Mikołajowania :):



7. Bo przecież mamy Adwent:)



Moja Siostra robi takie cuda:) 
Siedzi, myśli, komponuje, a później skleja, o dostawę materiałów prosi i planuje co komu podarować:)
Piękny talent i moc cierpliwości ma:)

7 grudnia 2015

Jest wynik...

- ...bo był konkurs. 
Mały, skromny, w niewielkim gronie - ale był i wynik pora mi podać.
"Próbę" otrzyma Monika Piotrowska-Wegner (tu więcej)
Za odpowiedź z atmosferą "Opowieści wigilijnej" w tle. Gratuluję! 
Mam nadzieję, że nagroda Ci się spodoba. 
Ja książkę już czytam i z każdą stroną rodzą się kolejne pytania (a główne niezmiennie brzmi: 
O co w tym wszystkim chodzi?)
Nawet Michał Nogaś - książkowy "wyjadacz" - nie umiał przejść obok niej obojętnie (tu)
Do środy (9.12.2015) czekam na adres do wysyłki 
(w czwartek powinno mi być z pocztą po drodze:)).