6 lutego 2016

Musiał się wziąć w garść. (s. 69)

        W lubianych i popularnych obrazach typu Miasteczko „Twin Peaks” czy „Top of the lake” widzów przed telewizor przyciągała niejednoznaczność postaci, obrazowana przepaść pomiędzy pozorami małomiasteczkowej przyzwoitości a mrocznymi warstwami życia, wewnętrzne zepsucie i podwójne życia bohaterów (za link). 
         W podobnej konwencji utrzymana jest finlandzka trylogia o fikcyjnym miasteczku Palokaski. W społeczność czytelnik „wchodzi” warz z powracającą w rodzinne strony Miią, która rozpoczyna pracę jako szkolny psycholog. I nie czeka jej łatwy start w nowy rozdział kariery zawodowej, gdyż po jednej z imprez na pobliskiej plaży ginie nastolatka, Laura – uczennica jej szkoły. Wydarzenie to rozdrapuje w Mii stare rany i budzi uśpione wspomnienia z dość odległej przeszłości, bo dowiadujemy się, że jej starsza siostra – Venla - również zaginęła. 
       W pierwszej część opowieści o próbie odtworzenia ostatnich wydarzeń z udziałem Laury, dopasowania ich do całej serii dziwnych relacji i powiązań towarzyskich oraz weryfikacja co rusz wypływających aluzji i sugestii przeplatają się z opowieściami o poszarpanych relacjach w rodzinie Mii, jej niestabilnych emocjach i prywatnym śledztwie – bo była policjantka nie umie, i nie chce, zapomnieć o starych nawykach, tym bardziej, że śledztwo prowadzą jej koledzy. 
         Druga część – „Noora” – znów przenosi nas do Palokaski, do tej samej szkoły, w to samo środowisko. Bo nikt nie otrząsnął się jeszcze z historii Laury, co bardziej dociekliwi uważają, że rozwiązanie zagadki nie jest tak oczywiste, jak się niektórym wydaje, bo w końcu nie wszystkie elementy układanki do siebie pasują, co potwierdza dziwne zachowanie znajomych Laury, śmierć pewnego nastolatka i zniknięcie kolejnej dziewczyny. Takim sposobem  wcześniej z hukiem zakończone śledztwo trzeba na nowo „rozgrzebać” a o sukcesie należy zapomnieć. 
            Jak ukrytym motywem przewodnim pierwszej części jest kwestia tajemnic, niedomówień, pozorów i powierzchowność relacji, a drugiej gra pełna kłamstw i granica między prawdą a tym, co „się wydaje” oraz co „się wydawać powinno”, tak trzecia część – „Venla” – przypomina, że każda decyzja i każdy ruch niosą za sobą jakieś owoce, nie pozostają bez reakcji i konsekwencji – nawet po latach o sobie przypomną. Tym sposobem Mii i jej kolegom z policji uda się odpowiedzieć na pytanie co przed laty stało się z Venlą, dlaczego w małym fińskim miasteczku giną dziewczyny, czemu wścibski nastolatek musiał umrzeć, a ten strachliwy został sierotą, o którym nawet starszy brat zapomniał, dlaczego wszystkie drogi prowadzą do Włoch i czemu matka eks-policjantki tak zawzięcie milczy na temat tajemniczego znajomego ojca i równie zagadkowej śmierci męża… 
           Z tak utkanej, pełnej retrospekcji i fragmentaryczności fabuły udaje się wyczytać brutalną diagnozę współczesnego społeczeństwa pełnego pozorów, niedomówień, kłamstw i tego, że – dla świętego spokoju - człowiek zadowoli się byle półprawdą. 
         Słabym punktem może być zbyt łatwo dające wychwycić się rozwikłanie wątku głównego (los Noory i Laury), ale że zagadek i łamigłówek jest więcej – powinniście się świetnie bawić z trylogią o Palokaski. 
         Uważam, że cykl powinien przypaść do gustu wszystkim tym, którzy lubią aluzje literackie i prowadzenie opowieści po skomplikowanej pajęczynie sugestii oraz półsłówek. 


COŚ DLA ZACHĘTY:)


ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI DZIĘKUJĘ
WSPÓŁPRACA

1 komentarz: