2 października 2016

Prawdziwe osiągnięcia wymagają trudu, pokonywania przeszkód, siły i konsekwencji. (s. 20)

Skazani na sukces. Jak wytrenować mózg i zdobyć pracę marzeń - Radziszewska Iwona

   Dzisiejszy „świat” ma to do „siebie”, że na półkach księgarń można znaleźć nie tylko podręczniki szkolne, powieści obyczajowe, fantasy, kryminały, romanse, reportaże czy powieści historyczne. Są również poradniki. Jak pielęgnować i zakładać ogród, jak dbać o zwierzęta domowe, jak wypracować w sobie umiejętność szybkiego czytania, jak radzić sobie ze stresem, jak pozytywnie przejść rozmowę o pracę czy wypracować w sobie pozytywne myślenie. I ta kategoria książek jest najrzadziej przeze mnie czytaną. 
      Jednak ostatnią, jaką miałam okazję poznać  jest „Skazani na sukces” Iwony Radziszewskiej. I już na wstępie muszę powiedzieć, że nie jest to typowy poradnik. Jego autorka – wieloletnia dziennikarka telewizyjna (raz związana z Grupą TVN, raz z TVP) i aktorka z wykształcenia - nie daje jasnych rad, pomysłów czy recept jak osiągnąć sukces totalny. 
      Ta książka to taka pozycja, która jasno wykazuje, że do sukcesu prowadzi kilka dróg i należy pokonać nie jedną przeszkodę. Bo na pełną jego definicję składa się parę elementów. Autorka porusza między innymi takie kwestie jak: uczenie się – i to nie tylko w sensie zdobywania wiedzy i wiadomości, ale przede wszystkim w sensie pomnażania doświadczeń; czerpania z wszelkich sytuacji; wyciągania pozytywów nawet z porażki, od której można odbić się w sferę zwycięstwa; omawia również zjawisko rozgoryczenia, jego źródła i kresu relacje indywidualnej, solowej pracy a zespołowego działania, układu: sukces-frustracja-aprobata a nawet związku między pracą a zainteresowaniami. 
        Tworząc tę całą nić powiązań i zależności z pojęciami „praca” i „sukces” w środku, autorka nie bazuje jedynie na swoich intuicjach czy subiektywnych spostrzeżeniach, a opiera się na pracach psychologów, socjologów, filozofów, teologów, dokładając do nich swój tzw. łańcuch pojęć i emocji. „Skazani na sukces” to próba przedstawienia i poklasyfikowania wszystkich czynników, wyzwań, porażek, a nawet pozornych zwycięstw napotykanych na drodze do zawodowego spełnienia. 
     Ale nie koniec na tym. Pozycja ta omawia również całą paletę nowoczesnych, utrzymanych w duchu aktualnych czasów, inicjatyw czy pomysłów utożsamianych z sukcesem - na tyle nowatorskich koncepcji, że już w fazie pomysłu dobrze rokujących (np. korzystanie z automatów do nagrywania CV). 
      A to co z definicji jest częścią poradnika – garść rad (bardziej-mniej realnych, bardziej-mniej wiarygodnych) – w książce Radziszewskiej znajduje się na końcu i nie do końca jest tak oczywista, jak by się mogło wydawać (bo kto niewtajemniczony wie, że granat i ciemne wersje niebieskiego wzbudzają zaufanie i dlatego po takie kolory sięgają np. politycy?). 
       I ciekawostka na koniec: blog również może być furtką do pełnego sukcesu zawodowego (a nie tylko hobby i pomysłem na kreatywne spędzanie wolnej chwili) – a o okolicznościach (nie tylko reklamie i promocji) kiedy się tak dzieje, dość szczegółowo w jednym z rozdziałów. 
        Zachęcam. 


ZA KSIĄŻKĘ DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU 

1 komentarz:

  1. To może być ciekawa propozycja czytelnicza, może się na nią skuszę, zwłaszcza, że pozostaje w kręgu moich zainteresowań zawodowych. :)

    OdpowiedzUsuń