2 listopada 2017

Potrzebujemy tylko, żeby kilku z nich umarło (s. 321) – S. Bolton, Już jesteś martwa

KSIĄŻKA Z MOIM PATRONATEM MEDIALNYM 

Już jesteś martwa     Znajdujący się w północno-wschodniej Anglii Park Narodowy Northumberland zajmuje prawie ¼ powierzchni hrabstwa Northumberland, jego atrakcją są między innymi rozległe wrzosowiska i rzymski wał obronny - Mur Hadriana, a symbolem został Kulik wielki – duży brodzący ptak z dość długim i specyficznym dziobem.
    W takiej scenerii Sharon Bolton – znana choćby z powieści „Małe mroczne kłamstwa”, „Stokrotka w kajdanach” czy „Mroczne przypływy Tamizy” – umieściła początek swej najnowszej książki: „Już jesteś martwa”. Oto piękne krajobrazy: zieleń, lasy, łąki, torfowiska, lawendowe wrzosy, niebieskość wody, a nad tym oni – pasażerowie wycieczkowego balonu wznoszącego się ponad cudami przyrody i podziwiający sprawczą siłę Matki Natury. Balon powoli sunie, kilkanaście osób się relaksuje, wymienia opinie, robi zdjęcia, dwie siostry zacieśniają więzi, rodzina księgowego celebruje wspólny czas, a małżeństwo w średni wieku i emerytowany dziennikarz odprężają się wiecznym czasem wolnym… 
       A w dole, tuż pod nimi rozgrywa się dramat młodej kobiety – biegnie, gna, a tuż za nią podąża silny, gibki mężczyzna i mierzy do niej z broni palnej. Kobieta upada, mężczyzna celuje, strzela. W balonie zaczyna panować chaos, całkowite zamieszanie, jedni wycieczkowicze próbują robić tragedii zdjęcia, inni chcą złapać zasięg telefoniczny, by o zajściu powiadomić władzę. Bezskutecznie. Nikt nie jest w stanie utrzymać emocji na wodzy. Sytuacja znacznie pogarsza się, kiedy mężczyzna zauważa wycieczkowiczów, celuje w stronę balonu i pilotowi odstrzeliwuje głowę. Kilka chwil później rozpętuje się koszmar – sceny niczym z Dantego: krzyki, próba przejęcia przez wycieczkowiczów kontroli nad balonem, pościg ze strony mordercy, kolejne salwa strzał, zderzenie pojazdu z drutami wysokiego napięcia i wybuch… Właściwie wszyscy giną – dwanaście osób. Cudem udało się przeżyć jednej – kobiecie. I w tym momencie rozpoczyna się gra – między myśliwym i jego ofiarą. 
     Zapraszam na pościg, który sporo wspólnego ma z wydarzeniami zaistniałymi nawet ponad dwadzieścia lat wcześniej. Dlaczego? Odpowiedzi dostarczy prawie 400ta stronicowa powieść Bolton – „Już jesteś martwa”. 

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI DZIĘKUJĘ
Wydawnictwo AMBER

2 komentarze: