2 maja 2018

(…) świat stanął do góry nogami (s. 343) - Nuri Pradas, Barcelońskie sny.


Okładka książki Barcelońskie sny

   Park Güell, Casa Milà, Sagrada Família, Pałac Muzyki Katalońskiej, Plaça d'Espanya, Plaça de Catalunya, Palau Reial Major, Barri Gòtic. To tylko niektóre atrakcje kojarzone z Barceloną – miastem kolorowym, gwarnym, tłocznym, w którym zabytki czy pamiątki przeszłości spotykają się z teraźniejszością i nowoczesnością. 
    To miasto możliwości i perspektyw stało się tłem dla debiutanckiej powieści Nuri Pradas pod tytułem „Barcelońskie sny”. 
      Z pozoru jest to opowieść o przeobrażeniach i reorganizacjach pewnego fikcyjnego barcelońskiego domu mody, który – w 1917 roku - w obliczu  śmierci dyrektora-seniora musi zmierzyć się z nowymi wyzwaniami i zmianami rynkowymi. Miejsce ojca zajmuje – jak to tradycyjnie bywa- syn, a i córka – próbująca uciec przed marazmem i żałobą matki – postanawia przydać się firmie na jej „nowej drodze”. Bo okazuje się, że zarządzanie szwalniami, szwaczkami, modystkami, modelkami, rysownikami, magazynami i licznymi dostawcami dodatków wcale nie jest łatwe. Tym bardziej, że oczekiwania klientów się zmieniają, konkurencja depcze po piętach, a i rodzina zmaga się z wewnętrznymi napięciami i problemami – żałobą, zawiedzionym zaufaniem, zdradą, romansami i groźbą skandalu, który raczej w niczym nie pomoże, a już na pewno zaszkodzić może.  
      W obliczu tych niuansów powieść o firmie odzieżowej cieszącej się sławą i zaufaniem licznych klientów o wyszukanym guście, zmienia się w powieść o tym, co się dzieje z człowiekiem, kiedy wielkie ambicje spotykają się z wielkimi namiętnościami, a konwenanse przestają się liczyć, o tym, gdzie człowieka mogą zaprowadzić niezaspokojone oczekiwania i o tym, co się staje z człowiekiem, kiedy ten przestaje nad sobą panować i się kontrolować, poddaje się nałogom, za nic mając sobie nawet lojalność czy dane słowo. „Barcelońskie sny” stają się powieścią o życiu w kłamstwach, zaprzepaszczanych szansach, mrzonkach, ryzykanctwie, naiwności, brawurze, a prawdy o postaciach czytelnik nie dowie się dzięki ich skomplikowanej konstrukcji psychicznej czy ze złożonej osobowości, lecz dzięki ich decyzjom i dokonywanym wyborom. Powieść ta nie wprowadza skomplikowanych monologów wewnętrznych, narratorskich czy odautorskich analiz, za to wartką fabułę, zmieniające się miejsca akcji  i kolorytowi postaci. 
      Więc dla kogo jest to historia? Dla każdego, kto lubi opowieści o niebanalnych ludziach, ich nieoczywistych wyborach, nieumiejętności kompromisu. I dla tego, kto lubi barwny czas schyłku modernizmu, który w znacznej części stanowi tło dla perypetii właścicieli i pracowników domu mody Santa Eulalia.

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI DZIĘKUJĘ
GWFoksal.pl - tanie książki, muzyka, filmy    

1 komentarz:

  1. Zachęcająca opinia. Chętnie bym tę książkę przeczytała.
    Wielki świat i niebanalni ludzie....intrygujące....

    OdpowiedzUsuń